19 października 2021

Sesja narzeczeńska za granicą – Skusicie się?

Podczas pandemii zmieniły nam się plany i styl życia. Teraz trudniej jest cokolwiek przewidzieć, myśleć o zagranicznych wyjazdach, czy nawet organizować wesele. Dlatego z rozrzewnieniem wspominamy czasy, kiedy sesje za granicą były na wyciągnięcie ręki i liczymy, że wkrótce będzie to znowu możliwe.

Jeśli marzycie o sesji narzeczeńskiej za granicą, jestem pewna, że macie już w głowach jakieś pomysły i kierunki podróży. Być może jest to miejsce, gdzie się poznaliście, gdzie pojechaliście w pierwszą wspólną podróż, gdzie mieszkaliście przez jakiś czas lub po prostu kolejny Wasz wspólny wyjazd. Dzisiaj pokażę Wam inspiracje z sesji na Majorce. A Wy – jaki kierunek wybieracie?

Co mogę doradzić? Zdecydowanie warto sesję narzeczeńską za granicą połączyć z dłuższym pobytem w docelowym miejscu. Dzięki temu będziecie też mieć więcej wyjątkowych wspomnień. Zaplanujcie podróż, wybierzcie miejsca, które będą się nadawały na sesję, albo zdajcie się na profesjonalistę i czerpcie garściami ze wspólnie spędzanego czasu!

Jeśli marzy Wam się sesję zrealizować w obecnych warunkach, to może lepiej zdecydować się na bardziej spontaniczną podróż. Sytuacja na całym świecie zmienia się bardzo dynamicznie, anulowane są loty, zamykane granice. Takie nieprzyjemne niespodzianki mogą zaburzyć Waszą wizję sesji i podróży idealnej. Z pewnością teraz znajdziecie wiele ofert lotów last minute, które będą atrakcyjne cenowo, dlatego warto śledzić sytuację na bieżąco. Możecie też zdecydować się na wspólną podróż samochodową, dzięki temu unikniecie większych skupisk i może nawet po drodze znajdziecie piękne miejsca na sesję! Ba! Jestem nawet tego pewna 🙂